Mikroklimat w chlewni, czyli zima nadeszła

16 stycznia 2023
-
3 min

Zimą zwierzęta gospodarskie, tak samo, jak ludzie, są bardziej narażone na różnego rodzaju infekcje. Trzoda chlewna jest stosunkowo wrażliwa na wahania temperatury, zwłaszcza lochy prośne i prosięta. Z uwagi na bezpośredni negatywny wpływ obniżonej temperatury zimą oraz większe prawdopodobieństwo występowania chorób bakteryjnych i wirusowych konieczne jest wprowadzenie odpowiedniej profilaktyki i zadbanie o właściwy mikroklimat w chlewni. Pozwala to na uniknięcie spowolnienia produkcji i kosztów potencjalnego leczenia, a tym samym ograniczenie strat.

Odpowiednia temperatura to jedna z podstaw dobrostanu trzody chlewnej

W okresie jesienno-zimowym ciężej jest uchronić chlewnię od nadmiernego wychładzania. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka – od niewystarczającej izolacji, przez zbyt wysoką wilgotność pomieszczeń, aż po bezpośredni napływ mroźnego powietrza z zewnątrz do środka budynku. Wychłodzone zwierzęta pobierają więcej paszy, jednocześnie zużywając energię na utrzymanie temperatury ciała, co powoduje jednoczesny spadek produkcji i zwiększenie kosztów żywienia. Zwiększone pobranie paszy może też skutkować zaburzeniami metabolicznymi. Wychłodzenie prowadzi również do spadku odporności, a co za tym idzie, zwiększa podatność na różnego rodzaju infekcje. Jedną z najczęstszych przyczyn poronień u trzody chlewnej są właśnie choroby wirusowe, które w początkowych fazach nie dają widocznych objawów, przez co są ciężkie do rozpoznania wystarczająco wcześnie. Z tego powodu najważniejsze jest niedoprowadzanie do wychłodzenia chlewni stosując odpowiednie środki zapobiegawcze.

Dobrym wskaźnikiem jest zachowanie zwierząt

Poza pomiarem temperatury w ocenie warunków termicznych pomóc może obserwacja sposobu zachowania się zwierząt. Obserwuje się wspomniane już „ogrzewanie się paszą”, czyli wzrost jej pobrania bez zwiększenia przyrostów. Zwierzęta stają się apatyczne, skupiają się blisko siebie, niechętnie wstają z wygrzanego miejsca. W skrajnych przypadkach może wystąpić duża nerwowość, a nawet przypadki kanibalizmu. 

Efekt zbyt niskich temperatur najbardziej widać u prosiąt. Na porodówce najmłodsze zwierzęta przez wychłodzenie spędzają więcej czasu blisko lochy, co może skutkować większą ilością zagnieceń. Z powodu obniżenia odporności starsze zwierzęta stresują się i zaczynają walki o pozycję, znacznie wydłuża się czas aklimatyzacji. W tej grupie największe żniwo zbierają też infekcje wywoływane pośrednio dyskomfortem termicznym, co w efekcie przynosi duże straty ekonomiczne.

Jak zapewnić odpowiedni mikroklimat w chlewniach?

Dzięki regularnej obserwacji zwierząt oraz pomiarom temperatury i wilgotności w pomieszczeniach gospodarskich można na bieżąco monitorować mikroklimat w chlewni. Im lepsza izolacja budynków, tym mniejsze koszta wygeneruje ogrzanie ich w zimie. Nie należy jednak stosować dodatkowej izolacji kosztem przepływu powietrza – niewystarczająco wentylowane pomieszczenia również przyczyniają się do pogorszenia statusu zdrowotnego stada. 

Utrzymanie zwierząt na rusztach również wpływa do szybszego wychładzania zwierząt; legowiska na ściółce dużo lepiej utrzymują ciepło. W przypadku faktycznego obniżenia temperatury w chlewni warto również skorzystać z różnego rodzaju promienników czy mat grzewczych, zwłaszcza w obszarach, w których przebywają prosięta. 

Często zachodzi też konieczność zwiększenia zwierzętom dawki pokarmowej z uwagi na większe wykorzystanie jej na potrzeby bytowe i utrzymanie temperatury organizmu. Z pomocą mogą przyjść również dodatki paszowe, których użycie może być bardziej opłacalne i wywoływać u zwierząt mniejszy stres niż zmiany dawki. Niezależnie od metody, utrzymanie komfortu termicznego stada zimą powinno być priorytetem dla hodowcy trzody chlewnej. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się z doradcą żywieniowym ds. trzody!